Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książka z jajami. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książka z jajami. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 13 listopada 2016
piątek, 11 grudnia 2015
„Slaine” czyli bicepsa ulotny czar.
Naprężony, gotowy do skoku, z mięśniami grającymi pod szorstką spracowaną skórą. Z włosem gęstym jak sierść, zaczesanym w czub i lśniącym zarówno od zdrowia jak i łoju. Boso, w kraciastej przepasce i z wielkim pasem kiepsko wyprawionej skóry na lędźwiach. To on! Bożyszcze kobiet, kochanek bogini, wizjoner, który otwiera umysły za pomocą ciosu toporem w czaszkę. Czy znacie jego imię? To Slaine Mac Roth!
wtorek, 8 grudnia 2015
Śląski Smok
Szczepan Twardoch robi błyskotliwą karierę w polskim głównym nurcie literackim. Rozgłosu przysporzyły mu w praktyce zaledwie dwie powieści: "Wieczny Grunwald" oraz "Morfina". To wystarczyło, aby dawny pisarz fantasy wszedł na salony, aby konkurować o największe polskie nagrody literackie. Jego ostatnią powieść - "Drach" - wielu krytyków entuzjastycznie potraktowało już niczym jego opus magnum, wręcz zwieńczenie kariery. Z drugiej strony jego najnowsze dzienniki pt. "Wieloryby i ćmy" wywołały wiele posądzeń o megalomanię i samouwielbienie - nie mieści się w głowie polskich "elitarnych" czytelników, aby pisarz przed czterdziestką "mentorzył" innym z kart pamiętników.
sobota, 14 listopada 2015
Huzar w pięknym dołmanie
Młody
oficer Fryderyk Gluntz wstępuje w szeregi Huzarów, aby walczyć za
Napoleona w Hiszpanii. Chłopak, nauczony czym jest wojna z
definicji w oficerskich podręcznikach, pragnie za wszelką cenę wykazać
się w walce i udowodnić swoje bohaterstwo.
piątek, 6 listopada 2015
McCarthy'ego Droga w Ciemność
W serii "Książka z jajami" nie może zabraknąć współczesnego giganta męskiej literackiej surowizny - amerykanina Cormaca McCarthy'ego. W tych paru akapitach pragnę przedstawić wam pokrótce jego sylwetkę, kilka powieści jego autorstwa, a także wytłumaczyć, co jest takiego magnetyzującego w jego dziełach.
sobota, 31 października 2015
Zamarzanie, przerażenie, szkorbut, odkupienie!
Na fali popularności marsjańskiego survivalu (film, książka i ogólny hype wokół „Marsjanina”) chciałabym zaprezentować wam dowód na to, że nasz własny glob generuje równie dramatyczne scenariusze. Oto teatr śmierci w lodowej scenerii, oto kalejdoskop ludzkich dusz, oto tragedia, która wydarzyła się naprawdę. OTO TERROR.
piątek, 23 października 2015
Duchy Belfastu
Tą krótką recenzją chciałbym rozpocząć cykl artykułów o literaturze pod szyldem „Książka z jajami”. Chodzi więc o powieści, które, krótko mówiąc, bezkompromisowo walą czytelnika po gębie i za nic nie przepraszają. Z jednej strony będą to propozycje dla molów książkowych, z drugiej jednak stawiam sobie także za cel pewną misję – chcę mianowicie także udowodnić osobom nieczytającym, że literatura to nie tylko niezrozumiałe dla wielu historyczne poematy, historyjki o tyłku Telimeny, nudne dywagacje romantyków czy ogromne cegły klasycznych realistów. Molów książkowych zachęcę tym, że będę przedstawiał książki o walce i nieszczęściu, nieraz szokujące, także filozoficzne czy alegoryczne. Pozostałym powiem krótko – w tych historiach trup ściele się gęsto, będą cycki, seks, alkohol i narkotyki!
Subskrybuj:
Posty (Atom)




